Jeszcze Wam się nie pochwaliłam, że od św. Mikołaja
dostałam książkę Nigelli Lawson " Kuchnia. Przepisy z serca domu."
490 stron pełnych przepisów i zdjęć.
W połowie księgi, ślinka mi już tak cieknie, że muszę lecieć coś zjeść :)
Zainspirowana jednym z przepisów na placek malinowo-migdałowy zrobiłam swoją wersję tarty.
Do tego gałka lodów śmietankowych i malinowa polewa.....jak zwykle-pycha:)
Tarta migdałowo-malinowa:
Kruchy spód:
- 1,5 szkl. mąki
- 1/4 szkl. zmielonych migdałów (ja w ręce rozkruszyłam płatki migdałowe)
- 1/3 szkl. cukru pudru
- 110 g margaryny
- 1 żółtko
Nadzienie:
Nadzienie:
- 110g margaryny
- 1/2 szkl. cukru
- 3 jajka
- 1 szklanka rozkruszonych płatków migdałowych
- 3-4 łyżki dżemu malinowego
- płatki migdałowe (do posypania na wierzch)
- świeże maliny (opcjonalnie)
Składniki na ciasto, zagnieść.
Formę do tarty wylepić ciastem.
Ciasto ponakłuwać widelcem i odstawić do lodówki na czas robienia nadzienia.
Nadzienie:
Margarynę roztopić i odstawić do ostudzenia.
Dokładnie ubić jajka z cukrem.
Ciągle mieszając wlać margarynę.
Dosypać migdały i delikatnie wymieszać.
Na cieście rozsmarować dżem malinowy i rozsypać świeże maliny (opcjonalnie).
Na to wylać masę jajeczną i posypać płatkami migdałów.
Piec w 200 stopniach około 35-45 minut, aż tarta będzie złocista.
Delikatnie ciepłe ciasto z lodami śmietankowymi i malinową polewą, smakuje wyśmienicie :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz