Odważyłam się- zrobiłam pączki.
Temat jeszcze do wczoraj zarezerwowany tylko dla babci.
A tu proszę, nie taki diabeł straszny.
Najtrudniejsze to smażenie pączków ale babcia Wiesia zdradziła mi pewien sekret dzięki któremu pączki pięknie się usmażyły.
A same pączki wyszły pyszne- miękkie, pulchne.
Przepis polecam bardzo.
Pączki ok 30-40 sztuk*:
-100g świeżych drożdży
-1kg mąki (plus zapas do podsypywania)
-150g cukru
-500ml mleka
-6 żółtek
-1 jajko
-5 łyżek oliwy
-opakowanie cukru waniliowego
-sok i skórka z jednej cytryny
-40ml spirytusu lub wódki
-500g marmolady
-5 kostek smalcu
-cukier puder
Zrobić rozczyn z drożdży wymieszanych z łyżką cukru, 200g mąki i pół szklanki ciepłego mleka. Wyjdzie z tego gęsta masa.
Odstawić do wyrośnięcia na ok 10 minut.
W misce zagnieść ciasto: mąkę, cukier, mleko, żółtka i jajko, cukier waniliowy, sok i skórkę z cytryny oraz spirytus.
Ciasto wyjdzie lepkie ale nie dodawajcie mąki.
Nie będzie też miało konsystencji 'do rozwałkowania' tylko będzie rzadsze.
Ciasto wyjdzie lepkie ale nie dodawajcie mąki.
Nie będzie też miało konsystencji 'do rozwałkowania' tylko będzie rzadsze.
Na koniec dodać oliwę i ponownie zagnieść.
Ciasto odstawić do wyrośnięcia na ok 1,5 godziny.
Po tym czasie krótko wyrobić.
Dłonie delikatnie nasmarować oliwą, ciasto nabierać łyżką, w dłoni formować placek, nałożyć łyżeczkę marmolady, zlepić jak pieroga i uformować pączka
Odstawić na chwilę do wyrośnięcia.
Smalec rozgrzać w garnku lub głębokiej patelni.
Zmniejszyć ogień lub moc płyty, ja na płycie indukcyjnej smażę na "5" z "10" w skali.
Delikatnie wkładamy pączki, przykrywamy pokrywką, smażymy ok 2 minut, odwracamy i już nie przykrywamy dosmażając jeszcze ok 1 minuty
Zmniejszyć ogień lub moc płyty, ja na płycie indukcyjnej smażę na "5" z "10" w skali.
Delikatnie wkładamy pączki, przykrywamy pokrywką, smażymy ok 2 minut, odwracamy i już nie przykrywamy dosmażając jeszcze ok 1 minuty
Gotowe pączki polukrować (ok. 4 łyżki ciepłej wody utarte z 200g cukru pudru) lub posypać cukrem pudrem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz