sobota, 21 kwietnia 2012

Ciasteczka ślimaczki maślano-kakaowe


Sobotnie, deszczowy poranek.
Nic się nie chce.
Kawa się kończy.
Słodkości brak....
Trzeba było ratować sytuacje- ja z moim małym pomocnikiem zabrałam się za robienie ciasteczek a P. pojechał do sklepu po kawę
... a gdy w piekarniku piekła się ostatnia blaszka ciasteczek zza chmurek wyjrzało piękne słońce :)

Ciasteczka ślimaczki maślano- kakaowe (ok 50 szt.):
- 300g mąki
- 150g cukru
- 2 łyżeczki cukru waniliowego
- 2 żółtka
- 200g masła (nie margaryny)
- płaska łyżeczka proszku dopieczenia
- 2 łyżki śmietany
- 3 łyżki kakao

Wszystkie składniki oprócz kakao zagnieść ze sobą.
Ciasto podzielić na dwie części.
Do jednej z nich dodać kakao.
Każdą porcje rozwałkować na szeroki prostokąt - o ile macie takie umiejętności;)
Mi nigdy się to nie udało więc tylko starałam się ten prostokąt utworzyć. Wyszło jajo;)
 Ważne żeby oba placki były w miarę podobne i nadawały się do zwinięcia w rulon wzdłuż dłuższego boku.
Na rozwałkowany jasny placek nałożyć ciemny-nie muszą się w pełni pokrywać.
Ciasto zwinąć w rulonik wzdłuż dłuższego boku i owinąć folią aluminiową.
Schłodzić w zamrażarce ok 30 min.
Schłodzone ciasto kroić w plastry o grubości ok 0,5cm.
 Ciasteczka rozłożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec ok. 13minut w 180stopniach.


A to mój mały 8-miesięczny pomocnik i jego ulubiona szuflada.
Czyżby pasja do wypieków odziedziczona po mamie ?


1 komentarz: