czwartek, 25 sierpnia 2011

Sernik cytrynowy

Na pożegnanie wakacji
lekki i orzeźwiający sernik cytrynowy

Sernik cytrynowy (tortownica 26 cm)*:
Spód:
- opakowanie ciasteczek Degestive
- 75g margaryny
Masa serowa:
- 1kg twarogu w wiaderku
- 250g cukru pudru
- 3 łyżki mąki
- sok i starta skórka z jednej cytryny
- 3 jajka
- 300ml śmietany 18%
Polewa:
- 150 ml śmietany 18%
- łyżka cukru pudru

Margarynę rozpuścić i wymieszać z drobno pokruszonymi ciasteczkami (ja mielę je blenderem). Ciasteczkową masą wyłożyć dno formy.
Twaróg utrzeć z cukrem pudrem, następnie kolejno dodać mąkę, jajka, sok i skórkę z cytryny oraz śmietanę.
Masę serową przelać do formy.
Całość piec ok. 40 min w 160 stopniach.
Upieczony sernik pozostawimy w piekarniku do ostygnięcia.
Na koniec ciasto polewamy polewą (składniki połączyć).
Całość trzymamy w lodówce.

sobota, 13 sierpnia 2011

Ciasto ze śliwkami i kruszonką

Po sezonie na truskawki i maliny przyszła kolej na śliwki:)
Śliwkowy sezon zaczynamy od podstawowego ciasta biszkoptowego z kruszonką.

Ciasto ze śliwkami i kruszonka-blaszka 20cmx30cm:
- 4 jajka
- 1 szkl. cukru
- 2 szkl. mąki
- 1 kostka margaryny
- łyżeczka proszku do pieczenia
- ok. 1 kg śliwek
Kruszonka
-100g mąki
- 50g margaryny
- 50g cukru

Maragrynę rozpuścić i odstawić do przestudzenia.
Jajka utrzeć z cukrem, dodać mąkę, margarynę, proszek do pieczenia.
Blaszkę wysmarować tłuszczem, oprószyć mąką lub bułką tartą.
Wylać ciasto do formy.
 Śliwki pokroić na ćwiartki poukładać ciasno na cieście.
Składniki na kruszonkę zagnieść, posypać ciasto.
Piec ok. 40 min w 200 stopniach

sobota, 6 sierpnia 2011

Podwójne świętowanie:)

Ale prezenty, ale prezenty :)
3 sierpnia 2011 to był wyjatkowy dla mnie dzień i podwojne święto.
Nie tylko dlatego, że blog obchodził pierwsze urodziny
ale tez tego dnia  o godz. 14:55 na świat przyszedł mój synek-Mikołaj.
Utuczony smakołykami w brzuszku do 3500g, dlugość 54 cm.

Z wiadomych względów najbliższe miesiące moga być mniej
aktywne na blogu bo mój czas mam teraz komu poświęcić :)

środa, 3 sierpnia 2011

Dziś kończę roczek :) Torcik bezowo-orzechowy z kremem czekoladowym i malinami


Dziś mój blog kończy ROCZEK!!!
Jej jak to szybciutko minęło.
44 przepisy za nami....było smacznie??
Dziękuje Wam za ten wspólny rok....
dzielenie się z Wami moimi przepisami było dla mnie dużą przyjemnością.
Na kolejne 12 miesięcy życzę sobie i Wam jeszcze większej porcji słodkości :)
A jak urodzinki to i torcik musi być.
Tort bezowo-orzechowy z kremem czekoladowym i malinami-
przyjemnie chrupie, blaty smakują jak nutella, krem jest pysznie czekoladowy przełamany smakiem malin....
miła odmiana dla tradycyjnych biszkoptowych tortów :)
Torcik bezowo-orzechowy z kremem czekoladowym i malinami*:
- 5 białek
-250g cukru
- 150g drobno zmielonych orzechów laskowych
- łyżka octu winnego
- 250g serka mascarpone
- 250ml śmietany kremówki
- 100 g gorzkiej czekolady
- 500g malin (opcjonalnie)
Blaty najlepiej przygotować dzień wcześniej.
Białka ubijamy ze szczypta soli na sztywną pianę.
 Dodajemy powoli po łyżce cukru aż cała masa zgęstnieje.
Na koniec dodajemy łyżkę octu winnego i zmielone orzechy- całość mieszamy delikatnie łyżką.
Na papierze do pieczenie odrysowujemy dwa okręgi o średnicy ok 18-20cm.
Masę dzielimy na pół i rozkładamy na przygotowany papier.
Pieczemy w 180 stopniach ok. 40 minut.
 Możecie upiec dwa blaty jednocześnie jednak jeśli obawiacie się czy Wasz piekarnik temu podała
(np. czy nie spali jednego z blatów który będzie niżej lub wyżej)
lepiej przygotujcie masę na dwa razy i pieczcie oddzielnie.
Krem:
Śmietanę kremówkę ubijamy na sztywno.
Serek mascarpone lekko miksujemy, dodajemy do niego ubita kremówkę
i delikatnie mieszamy całość łyżką.
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej,
lekko przestudzoną dodajemy do serka i śmietany-mieszamy łyżką.
Na przestudzony blat bezowo-orzechowy przekładamy krem czekoladowy,
układamy maliny (lub inny owoc-truskawka, borówka lub nic)
 i przykrywamy drugim blatem.
Torcik warto wstawić na kilka godzin w chłodne miejsce aby krem stężał.
* inspiracja Moje wypieki

piątek, 22 lipca 2011

Ciasteczka owsiane

-Monia, masz jakiś przepis na ciasteczka owsiane??
- Ciasteczka owsiane?? Jasne, że mam!!!
Ciasteczka szybkie, smaczne, długo pozostają świeże choć
rzadko można się o tym przekonać bo znikają bardzo szybko.
 I oczywiście można do nich dorzucić Wasze ulubione dodatki
np. czekoladę, orzechy, wiórki kokosowe czy M&M'sy :)

Ciasteczka owsiane:
- 1 i 1/3 szkl. mąki
- 1szkl. płatków owsianych
- 1 kostka margaryny
- 3/4 szkl. cukru
- 1 opak. cukru waniliowego
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 szkl. ziaren słonecznika ( podprażyć na suchej patelni)

Wszystkie składniki zagnieść.
Ciasteczka układać na papierze do pieczenia, formując w dłoni kulkę wielkości orzecha włoskiego i delikatnie ją spłaszczając. Piec w 200 stopniach ok 15 minut jednak kontrolujcie ten czas bo ciasteczka lubią się przypalić.

czwartek, 14 lipca 2011

Drożdżówki z budyniem i wiśniami


Pudełeczko pełne wiśnii prosto z drzewa znalazło się w moim posiadaniu....
co by tu z nimi zrobić??
Wybór padł na drożdżóweczki z budyniem i wiśniami.

.....z podziękowaniami dla ciotki Iwonki:)

Drożdżówki z budyniem i wiśniami:
- 7g suszonych drożdży
- 50 ml ciepłej wody
- 500g mąki
- 60g cukru
- szczypta soli
- 3 jajka
- 150g margaryny
- 1 budyń waniliowy

Ciasto przygotowujemy na wieczór.
Drożdże rozrabiamy z ciepła wodą i łyżką cukru.
Odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. 15 min- aż drożdże ruszą.
W misce mieszamy mąkę, cukier i sól. Dodajemy drożdże.
Powoli zaczynamy wyrabiać ciasto dodając kolejno jajka i po łyżce margaryny.
Wyrabiamy wolno ok. 10 min.
Ciasto przykrywamy folią  i odstawiamy do lodówki na noc.

Następnego dnia gotujemy budyń z połowy porcji wody.
Zostawiamy do ostygnięcia, następnie miksujmy z łyżką masła.
Ciasto wyciągamy z lodówki, delikatnie wyrabiamy.
 Ciasto rozwałkowujemy i kroimy na kwadraty o bokach ok.7cm.
Na środek nakładamy łyżeczkę budyniu i wydrylowane wiśnie (na każdy kwadrat dawałam dwie wisienki). Łapiemy za rogi i zlepiamy u góry drożdzóweczki.
Uwaga, ciasto lubi się rozklejać z góry jeszcze przed pieczeniem więc warto to zrobić solidnie,
choć u mnie 70% bułeczek i tak otworzyła się w trakcie pieczenia co nie ujęło im uroku a tym bardziej smaku:)

Drożdżówki pieczemy ok. 15 min w 180 stopniach.
Lekko przestudzone warto polukrować (30 ml ciepłej wody, kilka kropel ulubionego aromatu-tu świetnie pasuje migdałowy i cukier puder w ilość która doprowadzi nas do porządanej przez nas konsystecji lukru-jedni lubią lukier bardziej płynny, inni zwarty dlatego nie podaje dokładnej ilości cukru pudru)

czwartek, 30 czerwca 2011

Babeczki czekoladowe z pianką


Babeczki czekoladowe z pianką jak ciepłe lody
 to kolejna inspiracja od Dorotki z blogu Moje Wypieki.
Wczorajsze imieniny męża,
były świetą okazją na wypróbowanie tego przpisu.
Babeczki smaczne choć straszliwie słodkie.
Zjedzenie jednej sztuki dla wielu jest wyzwaniem :)
To dobra propozycja na przyjęcia urodzinowe dla dzieci,
szczególnie gdy dodacie do pianki kolorowy barwnik.

Babeczki z pianką (12 sztuk):
- 2 łyżeczki kakao
- 1 szkl. mąki
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 115g margaryny
- 1 szkl. cukru
- 2 jajka
- 1/4 szkl. mąki
- 1/2 szkl. mleka
- łyżeczka aromatu waniliowego
Pianka:
- 3 białka
- 1 i 3/4 szkl. cukru
- 1/4 szkl. wody
Polewa:
- 2 tabliczki gorzkiej czekolady
- 2 łyżki oleju
- łyżeczka ulubionego aromatu do ciast

Ciasto:
Maragrynę utrzeć z cukrem.
Do masy maślanej powoli dosypać suche składniki.
Dodać mleko, wodę i aromat.
Wymieszać tylko do połączenia składników.
Ciasto przełożyć do papilotek, wypełniając je na 3/4 wysokości.
Piec ok. 25 min (do suchego patyczka) w temperturze 180 stopni.
Pianka:
W szklanej lub metalowej misce chwilę miksować białka z cukrem i wodą.
Następnie miskę położyć nad garnkiem z parującą wodą (tak żeby dno miski nie dotykało tafli wody).
Białka nad parą miksować przez kolejne, równe 12 minut.
Pod koniec dodać aromat.
Piankę przełożyć do rękawa cukierniczego i wycisnąć kapturki na przestudzone babeczki.
Całość schłodzić w lodówce minimum godzinę.
Polewa:
Czekoladę wraz z olejem rozpuścić w kąpieli wodnej.
Odsatwić do przestygnięcia.
Polewę przelać do wyskiego i wąskiego naczynia np. kubek, tak aby móc swobodnie zanurzyć babeczkę. Schłodzone babeczki kolejno moczymy w czekoladzie.
Odstawiamy do lodówki na kolejne 2 godziny.

środa, 22 czerwca 2011

Rolada biszkoptowa z kremem śmietankowym i truskawkami

Dzisiejsze uzyskanie tytułu Magistra Nauk Ekonomicznych
świętujemy przy roladzie biszkoptowej z kremem śmietankowym i truskawkami :)
Edukacja zakończona :) Yupiiii

Rolada biszkoptowa z kremem śmietankowym i truskawkami:
Biszkopt:
- 4 jajka
- 4 łyżki cukru
- 4 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta soli
Krem:
- 250 g serka mascarpone
- 200ml śmietany kremówki
- 1-2 łyżki cukru pudru

truskawki

Biszkopt:
Białka rozdzielamy od żółtek.
Białka ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli.
W drugiej misce ucieramy żółtka z cukrem, dodajemy przesianą mąkę oraz proszek do pieczenia.
Mieszamy na wolnych obrotach.
Na  koniec stopniowo dodajemy pianę z białek, delikatnie mieszając.
Duża blaszkę (idealne są te dodawane do piekarników), wykładamy papierem do pieczenia.
Następnie wylewamy masę biszkoptową i delikatnie wyrównujemy.
Pieczemy w temperaturze 180 stopni 12 minut.
Po upieczeniu, jeszcze ciepły biszkopt przekładamy na bawełnianą ściereczkę.
 Ściągamy papier i zawijamy biszkopt w ściereczkę tworząc roladę.
W takiej formie pozostawiamy biszkopt do całkowitego ostygnięcia.
W międzyczasie przgotowujemy krem.
W jedne misce ubijamy serek mascarpone.
W drugiej śmietanę kremówkę wraz z cukrem pudrem.
 Do mascarpone dodajemy stopniowo ubitą kremówkę.
Gotowym kremem smarujemy przestudzony biszkopt.
Układamy truskawki i zwijamy.
Gotową roladę owijamy folią aluminiowa i wstawiamy do lodówki na co najmniej 2 godziny
a najlepiej na całą noc.

czwartek, 16 czerwca 2011

Babeczki z kremem jogurtowym i truskawkami

Uwaga, popełnię jeden z największych grzechów kulinarnego bloga
 i zaproponuje Wam coś z udziałem "gotowca".
Ale co tam, upał na dworze a do kawy coś trzeba mieć :)
Oszczędność energii i maksimum przyjemności są tu priorytetem.

Babeczki z kremem jogurtowym i truskawkami (20 sztuk):
-200g margaryny
- 250g mąki
- opak. cukru wanilinowego
- krem jogurtowy dr. Oetker (lub inny Wasz ulubiony)
- truskawki

Margarynę, mąkę i cukier zagniatamy.
Ciastem wylepiamy foremki do babeczek.
 Pieczemy w 200stopniach ok 20min.
Po przestygnięciu babeczki delikatnie wyciągamy z formy.
Krem przygotowujemy zgodnie z instrukcja na opakowaniu.
Wypełniamy nim babeczki.
 Na wierzch układamy truskawki.

Uwaga!!! Porcja 20-tu babeczek znika na jedno kawowe posiedzenie:)

piątek, 3 czerwca 2011

Knedle z truskawkami

Truskawki zaczynają osiągąć przyzwoite ceny.
Czas rozpocząć truskawkowe szaleństwo....
koktajle, dżemy, ciasta, mufinki i ...........
.......kneeeeeeeeeedleeeeeeeeee.
Dziś na  obiad knedle- pyszne, polskie ziemniaczane kluski z ukrytym owocem w środku.

Knedle z truskawkami ok 35 sztuk:
- 500g ziemniaków
- 300g mąki
- 2 jajka
- szczypta soli i cukru
- ok. 500g truskawek świeżych choć mrożone też mogą być ale o tej porze roku byłby to grzech ;)

Ziemniaki gotujemy dzień wcześniej.
Jeszcze ciepłe przeciskamy przez praskę ewentualnie rozgniatamy tłuczkiem do ziemniaków.
Ziemniaki łączymy z mąką, jajkiem, solą i pierzem.
Zagniatamy ciasta, rolujemy w wałeczek.
Odcinamy plasterki ciasta (ok. 1cm grubości).
W dłoni formujemy placek, w środek kładziemy truskawkę (jeśli jest bardzo duża to pół).
Opcjonalnie można posypać cukrem.
Ciasto sklejamy od góry i w dłoni formujemy kuleczkę.
Gotowe knedle obgotowujemy w osolonej wodzie ok 5 min (aż wypłyną).
Spożywamy polane bułką tartą i cukrem i kwaśną śmietaną.

Mniam :)