I znów zapachniało w mojej kuchni drożdżowym ciastem....
I znów zapach ten skojarzył mi się z tradycyjnym, domowym ciepłem....
A wszytskiemu winne są drożdżowe rogaliki.
Takie delikatne, pachnące, malutkie rogaliki- w sam raz na jeden kęs
Drożdżowe rogaliki z powidłami (przepis skopiowany w całości od Basi)
-100 ml letniego mleka
-50 g świezych drozdzy
-5 lyzek cukru
-300 g mąki
-3 zoltka
-150 g masla
-słoik powideł śliwkowych lub jeszcze lepiej konfitury z róży
-cukier krysztal (do obtaczania rogalikow)
Mleko, drozdze i cukier wymieszac i zostawic na kilkanascie minut zeby drozdze podrosly, nastepnie wymieszac z zoltkami i wlac do maki wymieszanej z maslem (jesli zoltka sa duze, a maslo miekkie ciasto potrzebuje dodatkowych 50g maki), zagniesc ciasto i wlozyc do glebokiego naczynia z bardzo zimna woda i czekac az ciasto wyplynie (jak nie wyplynie to wyjac po okolo 20 minutach - zwykle wyplywa, ale czasem nie chce :) Ciasto wyjac z wody, wylozyc na omaczona stolnice, podzielic ciasto na 8 czesci, walkowac okragle placki o 2-3 mm grubosci, ciac na trojkaty (kazdy krazek na 12 trojkatow), na szerszym koncu kazdego trojkata polozyc pol lyzeczki nadzienia, zwinac, szczelnie scisnac rogi, piec na zloto w temp. 175st. Po upieczeniu, jeszcze cieple, maczac gorna czesc w bialku, nastepnie w cukrze krysztale.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz