sobota, 27 listopada 2010

Pancakes- amerykańskie śniadanko


Amerykańskie śniadanie...czemu nie?!
Tradycyjnie z syropem klonowym, choć ja wole z owocowym jogurtem lub dżemem :)

Pancakes dla 4 głodnych osób:
- 2 kubki mąki
- 2 jajka
- 1 1/2 kubka mleka
- 75 gr roztopionej margaryny
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 3 czubate łyżeczki cukru
- szczypta soli

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać. Smażyć na suchej rozgrzanej patelni.


niedziela, 14 listopada 2010

Muffiny cynamonowe z wiśniową nutką



Kolejne muffiny :)
Robi się je tak szybko, że nie jestem w stanie oprzeć się wypróbowaniu kolejnych wersji tych 'babeczek'.
Tym razem muffiny cynamonowe które ponoć przypominają brytyjskie pączki...
Propozycja idealna na długie, jesienno-zimowe wieczory.
Ich słodki i cynamonowe smak przypomniał mi o zbliżających się świętach a do tego cukrowa posypka...ymmm grzechu warte:)

Muffiny cynamonowe z wiśniową nutką(12 sztuk):

- 1 i 3/4 szkl. mąki
- 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki soli
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1/3 szkl. oleju
- 3/4 szkl. cukru
- 1 jajko
- 3/4 szkl. mleka
- dżem wiśniowy (lub cokolwiek innego co byście chcieli znaleźć w środku muffina)

Cukrowa posypka:
- ok.50 g roztopionej margaryny
- 1/2 szkl cukru
- 1 łyżka cynamonu

Muffinową tradycją w jadnym naczyniu wymieszać suche składniki (mąka, cukier, sól, proszek, cynamon), w drugiej składniki mokre (roztrzepane jajko, olej, mleko).
Połączyć składniki mokre z suchymi, mieszając tylko do ich połączenia.
Formę na muffinki wysmarować masłem i wysypać bułką tartą.
Napełnić foremki ciastem do połowy wysokości, nałożyć na środek po łyżeczce dżemu wiśniowego.
Całość przykryć łyżką ciasta.
Piec w 200 stopniach ok. 20-25 min.
Jeszcze ciepłe muffiny, wysmarować roztopionym masłem za pomocą pędzelka a następnie obtoczyć w cukrze wymieszanym z cynamonem.


wtorek, 9 listopada 2010

Romantyczna kolacja?? Makaron tagliatelle z krewetkami


"Mężczyzna to mężczyzna. Ale przystojny mężczyzna to zupełnie coś innego." — Louise de Vilmorin
....a gotujący mężczyzna to już zupełna bajka.

Moja osobista druga połówka ostatnio zaskoczyła mnie przygotowaną przez siebie kolacją.
I nie była to byle jak 'jajecznica' ale pięknie podany makaron tagliatelle z krewetkami.
Do tego białe wino, świece, przyjemna muzyczka..... reszta bez szczegółów ;)

Danie wyjątkowo udane dlatego oficjalnie chwalę się moim P. i za jego zgodą, dzielę się z Wami przepisem.

Makaron tagliatelle z krewetkami (dla 2 osób):

- 250 g makaronu tagliatelle (np. firmy Prima Gusto)
- 750g obranych krewetek tygrysich
- główka czosnku
- pęczek pietruszki
- 0,5 pęczeku koperku
- 1 łyżeczka koncentratu pomidorowego
- oliwa z oliwek
- szczypta chili
- sól, pieprz
- mały kieliszek białego wytrawnego wina

Makaron ugotuj zgodnie z instrukcja na opakowaniu.
Na patelni rozgrzej 6 łyżek oliwy, wrzuć przeciśnięty przez praskę czosnek (cała główka) i chili.
Kiedy czosnek zacznie się rumienić, dodaj krewetki i obsmażaj je przez minutę.
Dodaj białe wino oraz łyżeczkę koncentratu pomidorowego i duś całość przez kilkanaście minut.
Dopraw solą i pieprzem.
Posiekaj drobno pietruszkę i koperek, dodaj do krewetek.
Wymieszaj makaron z krewetkami.

Podawać przy blasku świec i kieliszku białego wina

środa, 3 listopada 2010

Muffinki a'la pizza



Na początku września przedstawiłam Wam muffinki z borówką amerykańską.
Wspomniałam wtedy, że przy muffinkach najważniejszy jest przepis baza
a dodatki są kwestią naszego gustu.
Dlatego dziś, pokaże Wam, że muffinki są pyszne nie tylko z czekoladą ale także z salami.

Muffinki a'la pizza (12 sztuk)

- przepis baza (patrz tutaj )
- salami
- zielone oliwki
- suszone pomidory
- ser żółty
- ok 2 łyżeczek suszonej bazylii i oregano

Nie podaje dokładnych ilości dodatków ponieważ należy je dodawać według własnego uznania.
Standardowo składniki mokre mieszamy w jednej misce, w drugiej mieszamy składniki suche wraz z ( w tym przypadku) pokrojonymi w kostkę dodatkami -
startym żółtym serem oraz suszoną bazylią i oregano.
Do suchych składników wlewamy mokre i mieszamy do ich połączenia.

Formę na muffinki wyłożyć papilotkami.
Nałożyć masę na 3/4 wysokości.
Piec 20-30 min w tempertaurze 200 stopni.


wtorek, 26 października 2010

Popołudnie z pszczółkami i ciastem marchewkowym Jamiego Olivera



Jesieni ciąg dalszy...
tym razem odwiedziły mnie pszczółki
wraz z Jamiem Oliverem i jego ciastem marchewkowym.
Jak pisze Jamie w książce " Gotuj z Oliverem",
 jest to najlepsze ciasto marchewkowe jakie w życiu jadł.
Zgadzam się z nim w 100%


Ciasto marchewkowe Jamiego Olivera (blaszka 22cm x 22cm lub keksówka)  :

- 250 g margaryny
- 250 g cukru (można mniej)
- 5 jajek
- 170g mąki
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 120g płatków migdałowych
- 120g posiekanych orzechów włoskich
- 2 łyżeczki przyprawy do piernika
- 1 pomarańcza
- 280g obranej i startej na dużych oczkach marchwi

Krem mascarpone:

- 120 g serka mascarpone
- 200 g serka śmietankowego 
- kilka kropel aromatu śmietankowego

Utrzyj masło z cukrem na kremową masę.
Wciąż ubijając dodawaj po jednym żółtku, a następnie startą skórkę i sok z pomarańczy.
 Dodaj mąkę oraz proszek do pieczenia, wymieszaj.
Dodaj migdały i orzechy, przyprawę do piernika oraz starta marchewkę.
Ponownie dokładnie wymieszaj.
W osobnej misce ubij białka na sztywną pianę ze szczyptą soli i delikatnie za pomocą łyżki, połącz z masą.
Przełóż ciasto do wyłożonej papierem blaszki i wstaw do nagrzanego do 180 stopni piekarnika
na ok. 50 minut (do suchego patyczka).
Gdy ciasto przestygnie wmieszaj wszystkie składniki kremu i rozsmaruj grubą warstwą na wierzchu ciasta.

Moje uwagi:
Jeszcze nie zdarzyło mi się użyć tyle migdałów i orzechów ile jest w przepisie :)
Daje ich tyle ile mam pod ręka czasami pomijając np. migdały.
Moim serkiem śmietankowym zwykle jest jakiś serek kanapkowy, ostatnio na przykład użyłam Kanapkowego Hochlanda




środa, 13 października 2010

Szarlotka z budyniem



Na jesienną depresje,
zapach jabłek i cynamonu
pod warstwą waniliowego budyniu i kruchego ciasta

Szarlotka z budyniem (tortownica 26 cm)* :

- 450 g mąki pszennej
- 250 g margaryny
- 1 szkl. cukru pudru
- 2 jajko
- 2 łyżki śmietany 18%
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Wszystkie składniki zagnieść. Ciasto podzielić na 2 części, schłodzić w zamrażarce.

Ponadto:

- ok 1 kg jabłek
- 2 budynie waniliowe bez cukru
- 4 łyżki cukru
- 750 ml mleka
- bułka tarta
-cukier puder

Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia.
Jedną część ciasta rozwałkować, wyłożyć do formy (można wylepić palcami) i ponakłuwać widelcem. Podpiec w piekarniku przez kilka minut w temperaturze 160 stopni.
Podpieczony spód oprószyć bułką tartą.

Jabłka obrać, pokroić w kostkę, wyłożyć na cieście.

Budyń ugotować wg. przepisu na opakowaniu wykorzystując 750ml mleka i 4 łyżki cukru.
Gorący budyń wylać na jabłka.
Na budyń zetrzeć drugą cześć ciasta.
Piec w temperaturze 200 stopni ok. 45 minut.
Po wystudzeniu oprószyć cukrem pudrem.

Posted by Picasa

czwartek, 7 października 2010

Roladki z piersi kurczaka nadziewane suszonymi pomidorami...z dedykacja dla K.



Po powrocie z urlopu na skrzynce mailowej czekała na mnie wiadomości od K. z prośbą o pomoc w doborze menu na sobotni obiadek z przyjaciółmi.
Deser wybrałyśmy bez problemu ale co podać jako danie główne??
Żeby bylo nie banalnie ale smacznie i szybko??
Wstępnie K. wybrała tartę z poprzedniego wpisu ale dziś zaproponuje jeszcze roladki z piersi kurczaka nadziewane suszonymi pomidorami.
Równie łatwe, szybkie i smaczne.


Potrzebujemy:

- pierś z kurczaka (na dwie osoby biorę jedną podwójna pierś z której wyjdą cztery roladki)
- kulkę mozzarelli
- słoiczek suszonych pomidorów
- rukola (opcjonalnie)
- sól
- pieprz
- suszona bazylia

Pierś z kurczaka umyć i oczyścić z błonek, rozciąć na dwa filety.
 Każdy filet przekroić wzdłuż tworząc cztery płaty.
Delikatnie rozbić je tłuczkiem, oprószyć solą, pieprzem i bazylią.
Na każdy płat położyć suszonego pomidora i plasterek mozzarelli (opcjonalnie listek rukoli).
Pierś zwinąć ciasno w roladkę, jeśli się rozwija można pomóc sobie wykałaczką.
Roladki oprószyć bazylii.
Smażyć na rozgrzanej patelni używając oliwy ze słoiczka po suszonych pomidorach.

Podawać z sypkim ryżem i mieszanką ulubionych sałat.

czwartek, 23 września 2010

Słoneczna tarta z krewetkami, pomidorami i mozzarellą


Czy to już jesień ??
Poranki mgliste i chłodne, słońce już nie grzeje tak jak kilka tygodni temu, grube skarpety z owieczką zawsze są pod ręką, hektolitry ciepłej herbaty z cytryna no i ten kalendarz który dziś wskazuje 23 wrzesień - astronomiczna jesień.
Ja się nie dam....jeszcze przez chwile....
Choć zapach  szarlotki, cynamonu powoli gości w mojej kuchni, dziś łapiąc ostatnie promienie słońca proponuje Wam słoneczną tartę z krewetkami, pomidorami i mozarellą

Potrzebujemy:

ciasto:
- 1 jajko
- 200g maki
-125g  masla

nadzienie:
- kilka krewetek koktajlowych
- ok. 8 szt. pomidorów suszonych
-  pomidor
-  kulka mozarrell
-  kilka listków śiwezej bazyli
- 2 jajka
- 150 ml śmietany


Składniki na ciasto zagnieść, uformować kulkę i schłodzić w zamrażalce ok. 20 min.
W międzyczasie podsmażyć krewetki na maśle z przeciśniętym przez praskę ząbkiem czosnku, pomidora pokroić w kostkę a mozzarelle na paski.
Ciasto wyjąć z zamrażalki, delikatnie rozwałkować i przełożyć do formy na tartę. Ciasto można też wylepić palcami a formę do tarty z powodzeniem może zastąpić zwykła tortownicą, przy czym pamiętajcie o wylepieniu ciasta na odpowiednią wysokość.
Ciasto nakłuwamy widelcem i wstawiamy do piekarnika na ok. 15 w temperaturze 200 stopni.
Na podpieczonym cieście rozkładamy krewetki, pomidory suszone, pomidora i mozaraelle. Posypujemy listkami bazylii.
 Jajka roztrzepujemy ze śmietana, dodajemy sól, pieprz i polewamy ciasto.
 Piec w temperaturze 200 stopni ok. 30-40 min.
Nadzienie powinno zgęstnieć i przybrać złoty kolor.

piątek, 17 września 2010

Drożdżowe rogaliki z powidłami


I znów zapachniało w mojej kuchni drożdżowym ciastem....
I znów zapach ten skojarzył mi się z tradycyjnym, domowym ciepłem....
A wszytskiemu winne są drożdżowe rogaliki.
Takie delikatne, pachnące, malutkie rogaliki- w sam raz na jeden kęs

Drożdżowe rogaliki z powidłami (przepis skopiowany w całości od Basi)

-100 ml letniego mleka
-50 g świezych drozdzy
-5 lyzek cukru
-300 g mąki
-3 zoltka
-150 g masla
-słoik powideł śliwkowych lub jeszcze lepiej konfitury z róży
-cukier krysztal (do obtaczania rogalikow)

Mleko, drozdze i cukier wymieszac i zostawic na kilkanascie minut zeby drozdze podrosly, nastepnie wymieszac z zoltkami i wlac do maki wymieszanej z maslem (jesli zoltka sa duze, a maslo miekkie ciasto potrzebuje dodatkowych 50g maki), zagniesc ciasto i wlozyc do glebokiego naczynia z bardzo zimna woda i czekac az ciasto wyplynie (jak nie wyplynie to wyjac po okolo 20 minutach - zwykle wyplywa, ale czasem nie chce :) Ciasto wyjac z wody, wylozyc na omaczona stolnice, podzielic ciasto na 8 czesci, walkowac okragle placki o 2-3 mm grubosci, ciac na trojkaty (kazdy krazek na 12 trojkatow), na szerszym koncu kazdego trojkata polozyc pol lyzeczki nadzienia, zwinac, szczelnie scisnac rogi, piec na zloto w temp. 175st. Po upieczeniu, jeszcze cieple, maczac gorna czesc w bialku, nastepnie w cukrze krysztale.
 
 





wtorek, 14 września 2010

Leczo - jednogarnkowe danie dla każdego




Prosto z Węgier, jednogarnkowe danie.
Łatwe w przygotowaniu i zawsze smaczne.
I chyba pierwsze w życiu które mi tak smakowało.....
......Leczo.

Na porcję dla dwóch bardzo głodnych osób potrzebujemy:

- 3 czerwone papryki
- 2 białe papryki
- 2 duże pomidory (ja miałam naprawdę olbrzymy)
- kiełbasa (ja uzyłam podwawelską w ilości ile kto lubi)
- 1 duża cebula
- 2 łyżeczki koncentaru pomidorowego (opcjonalnie)
- 3 łyżki ostrej papryki
- 2 łyżeczki słodkiej papryki
- sól, pieprz, suszona bazylia, suszone oregano

Cebulę pokroić na cztery części a następnie w piórka. Paprykę oczyścić i pokroić w cienkie plasterki. W dużym garnku rozgrzać oliwę, zeszklić cebulę i dodać paprykę. Dolać ok. 0,5 szklanki wody i dusić pod przykryciem ok. 15 min. Pomidory sparzyć wrzątkiem, obrać ze skórki, pokroić w kostkę i dodać do garnka. Kiełbasę pokroić w półplasterki i podsmażyć na osobnej patelni. Dodać do warzyw. Całość przyprawić papryką ostrą i słodka, koncentratem pomidorowym, bazylią, oregano oraz solą i pieprzem. Całość dusić ok. 15 min.
Leczo najlepsze jest na drugi dzień ze świeżym pieczywem